Targ rybny w Dar

Jest w Dar es Salaam miejsce, które mi się bardzo podobało i do którego wróciłabym z przyjemnością.

Olbrzymi targ rybny.

Na samym początku, przy wejściu, znajduje się  wielka kuchnia, gdzie gotowane są zupy rybne, potrawki, smażone owoce morza i inne specjały. Wszystko na oczach przechodniów.

Prawda taka, że jej widok nie zachęcił mnie do degustacji, ale co kto lubi.

Atmosfera, pomimo silnego rybnego zapachu, była tu bardzo przyjazna. Widząc nasze miny, nikt nie próbował nam niczego sprzedać, bo z góry wiedział, że jest skazany na niepowodzenie. Wyraźnie rozśmieszały tubylczych kupców nasze rozdziawiono-skrzywione twarze.

Ku mojemu zdziwieniu, czułam się na targu rybnym jak ryba w wodzie.

Leave a Reply

%d bloggers like this: